niedziela, 5 maja 2019

"Zdradzieckie serce" Mary E. Pearson







Zdradzieckie serce
Mary E. Pearson
Cykl: Kroniki Ocalałych (tom 2)
Wydawnictwo: Initium






Lia i Rafe, przetrzymywani w barbarzyńskim królestwie Vendy, mają niewielkie szanse na ucieczkę. Kaden, niedoszły zabójca Lii, z całych sił pragnie ją ocalić, dlatego mówi Komizarowi, że dziewczyna ma dar.

Przywódca zaczyna się interesować Lią bardziej, niż ktokolwiek mógłby się tego spodziewać. Nic jednak nie jest oczywiste: Rafe okłamał Lię, ale poświęcił własną wolność, by ją chronić; Kaden, który miał ją zabić, ocalił jej życie; mieszkańcy Vendy, których Lia zawsze uważała za barbarzyńców, zaskoczyli ją, gdy zaczęła wśród nich przebywać. Walcząc z tradycją, w której ją wychowano, z darem i własną tożsamością, księżniczka musi podjąć decyzje, które wpłyną nie tylko na jej kraj, lecz też na jej przeznaczenie.


Pamiętam, że bardzo przyjemnie czytało mi się "Fałszywy pocałunek", polubiłam głównych bohaterów i wiedziałam, że prędzej czy później sięgnę po kontynuację. Trochę szkoda, że te okładki nie zachęcają czytelnika, by to uczynić, szczególnie ta drugiego tomu. Nie mają może one jakiejś wyszukanej, oryginalnej, pozbawionej schematów fabuły, ale mają jednak coś, co sprawia, że chce się je czytać. 



Bohaterowie zmierzali do zniszczonej Vendy, czyli miejsca należącego do barbarzyńców. Księżniczka i książę zostali jeńcami. Zabójca ją oszczędził i przyprowadził do Vendy sądząc, że jej dar ocali jej życie. Jednak dopiero teraz pojawiło się wiele przeszkód i problemów. Niektórzy mieli zupełnie inne plany wobec księżniczki, ale nie tylko wobec niej. Podczas pobytu w tym miejscu przedstawiono jej to zniszczone miasto pełne ruin, w którym panowała bieda i głód, a za kradzież można było zostać surowo ukaranym. Niektóre zbrodnie kończyły się śmiercią, gdyż nie było tu więzień, w których musieliby wykarmić zbrodniarzy za swoje czyny. Natomiast w armii znajdowało się bardzo wiele młodych osób, nawet dzieci. One nie miały normalnego dzieciństwa. 


Muszę przyznać, że naprawdę przyjemnie czytało mi się ten tom. Chociaż z drugiej strony wydaje mi się, że nic zaskakującego i szczególnego to tu się nie działo przez całość. Parę razy miało mnie niby coś zaskoczyć, a ja się i tak tego spodziewałam już wcześniej. Dopiero na ostatnich stronach coś się zmieniło i szczególnie jedna rzecz mnie zdziwiła, ale i zasmuciła nieco. Samo zakończenie też nie do końca było mi wiadome.


Polubiłam bohaterów tej trylogii. Lia znalazła się w wyjątkowo trudnej i niebezpiecznej sytuacji u swojego wroga. Robi wszystko, co uważa za słuszne, by ocalić siebie jak i jej bliskich. Cały czas również próbuje zrozumieć i wykorzystać swój dar. Przeważnie w takich powieściach młodzieżowych główne bohaterki bywają irytujące swoim zachowaniem, ich rozmyślaniem na temat ukochanego albo nawet ukochanych, albo swoimi bezmyślnymi decyzjami. Na szczęście księżniczka taka nie jest i sympatycznie czyta się rozdziały z jej perspektywy. Wie, czego chce i co powinna zrobić, by spełnić swój cel. Jest także pewna swojego ukochanego i nie rozmyśla nad tym zbyt długo. Rozdziały mamy także z perspektywy zabójcy, księcia, jak i paru innych osób. Ten pierwszy sprowadził na nią taki właśnie los, przyprowadził do miejsca, w którym dzieje jej się krzywda. Razem z księciem czują coś więcej do dziewczyny. Chociaż w tym tomie nie musiałam zgadywać, który jest którym. Jednak czasami brakowało mi ich obecności na kartach tej powieści. Autorka przybliżyła nam w tym tomie pochodzenie zabójcy i na nim się bardziej skupiła niż na księciu. Uważam, że te rozdziały z perspektywy tych pozostałych osób nie były do końca potrzebne. Nie wnosiły nic znaczącego do fabuły. Na uwagę zasługuje jednak postać małej i dzielnej dziewczynki Aster.


Może i nie była to zaskakująca, pełna akcji powieść, ale i tak uważam ją za niezwykle przyjemną w odbiorze. Główni bohaterowie zyskali moją sympatię i zastanawiam się, co autorka zamierza z nimi zrobić w kolejnym tomie, po który z pewnością sięgnę. Liczę, że się nie zawiodę i spędzę przyjemnie kilka godzin.

♥ Julia

8 komentarzy:

  1. Dzięki za recenzję :) będę miała te części na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mnie na razie nie przekonuje ta trylogia. Może kiedyś sięgnę, ale nie jestem zainteresowana na razie na tyle, by je przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takimi okładkami to polecam je znaleźć w bibliotece. XD

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że na trzeci tom nie będzie trzeba długo czekać. Bardzo spodobała mi się ta seria. Niby taka typowa, a jednak ma w sobie 'to coś'. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie! Jak zacznę, nie potrafię się od niej oderwać. :D

      Usuń
  4. mam mocno mieszane uczucia, bo pierwsza połowa Fałszywego pocałunku była dla mnie niesamowicie nudna, ale już dalej nie mogłam się oderwać! jeśli zdecyduję się przeczytać kolejny tom, to jak już seria będzie zakończona. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek pierwszego tomu faktycznie trochę taki właśnie był, ale potem to już jakoś poszło. :D Niby te książki nie są oryginalne, ale jednak czytanie ich sprawia mi przyjemność. :)

      Usuń