niedziela, 31 marca 2019

"Inna Blue" Amy Harmon








Inna Blue
Amy Harmon
Wydawnictwo: Editio





Blue Echohawk nie ma własnej historii. Poznała jedynie skrawki swojej przeszłości: została porzucona jako dwulatka, a jej matka nie żyje. Blue nawet nie wie, jak rzeczywiście się nazywa i kiedy się urodziła. Ma około dziewiętnastu lat, jest twarda, surowa i onieśmielająca. Nie wierzy w damskie przyjaźnie, a od mężczyzn oczekuje tylko krótkiego ukojenia. Jest nikim, a tak bardzo chciałaby być kimś. Blue musi się zbudować od nowa. To niezwykle trudne dla rozpaczliwie samotnej nastolatki. Tymczasem do jej szkoły trafia młody nauczyciel, pan Wilson. Od razu zauważa demonstracyjnie arogancką Blue, bez trudu dostrzega pod wyzywającym makijażem zagubioną dziewczynę, która bardzo potrzebuje pomocy. Jest zdecydowanie trudną uczennicą, a przy tym stanowi jego kompletne przeciwieństwo. Oboje nie mają najmniejszego pojęcia, dokąd zaprowadzi ich ta przedziwna, niecodzienna relacja.


Jak na razie przeczytałam dopiero dwie powieści tej autorki i uważam, że obie są tak samo świetne. Chociaż jednak sądzę, że to "Inna Blue" nieco bardziej mnie już od samego początku urzekła niż "Biegając boso". Ta wciągnęła mnie już od pierwszych stron, pojawiło się więcej dialogów, byłam zaintrygowana fabułą i nie mogłam się od niej oderwać. Skończyło się na tym, że z trudem odłożyłam ją około czwartej nad ranem, a wiedziałam, że pozostało mi tak niewiele stron. Na półce czekają już trzy inne powieści Amy Harmon i wiem, że koniecznie muszę się za nie zabrać nieco wcześniej. 


Bardzo mnie zaciekawił pomysł wykreowania głównej bohaterki, która niewiele wie o swoim pochodzeniu. Nie wie nawet, ile ma dokładnie lat albo jak się tak naprawdę nazywa. Wie, że została porzucona przez matkę, ale trafiła na dobrego człowieka, który ją wychował i tak wiele nauczył. Dzięki temu w powieści pojawia się sporo indiańskich legend, mitów i różnych opowieści. Blue wiele spotkało w życiu, sporo przeszła i jest zagubiona. Maluje i ubiera się wyzywająco, a także spotyka się z chłopakami, nie oczekując żadnego związku, czy też bliższej relacji. Jednak w szkole pojawia się młody nauczyciel historii, który próbuje rozszyfrować naszą główną bohaterkę.



Po przeczytaniu opisu na okładce, bardzo mnie zaciekawiła relacja dziewczyny ze swoim nauczycielem. Nie chciałam, żeby była ona podobna do tej jak w książce "Slammed" Colleen Hoover. Miałam nadzieję, że szkoła nie będzie pojawiała się przez większość czasu, a bohaterowie nie będą musieli ukrywać swojego związku przed wszystkimi. Jestem więc bardzo usatysfakcjonowana tym, jak rozwinęła się ich znajomość na kartach tej powieści. Właśnie o takie coś mi chodziło. Nic nie działo się zbyt szybko, a wręcz odwrotnie i było to takie naturalne. Uwielbiam wręcz bohaterów tej powieści i naprawdę oboje wzbudzili moją sympatię. Mogli oni na sobie zawsze polegać i szukać wsparcia, ale w tej historii chodzi jednak bardziej o poszukiwanie siebie i zrozumienie, czego tak naprawdę oczekujemy od życia. Nie minęła połowa książki, a tu autorka mnie kompletnie zaskoczyła wyznaniem głównej bohaterki. Tego to ja się tu nie spodziewałam, nie w tym momencie. Mogę dodać, że dla takiego przyjęcia noworocznego i co się tam wydarzyło, warto było tyle czekać. Zaciekawiły mnie też pasje głównych bohaterów, poprzez które wyrażali swoje uczucia i emocje.


Nawet w każdej świetnej powieści znajdą się jakieś drobne minusy. Początkowo w książce poznajemy kilka osób w życiu Blue, którzy mnie zainteresowali, ale zniknęli z kart i już się niestety nie pojawili później. Kolejna kwestia tyczy się postaci, która diametralnie wpłynęła na dalsze losy Blue. Rozumiem jej decyzję, ale już nie to, dlaczego praktycznie o niej zapomniała. No i już na zakończenie właśnie ostatnie strony. Te rozdziały odkryły wiele tajemnic, które mnie parę razy zaskoczyły. Jednak bardzo ubolewam, że autorka tak prędko skończyła tę historię. Naprawdę z ogromną chęcią poznałabym dalsze losy bohaterów.


Jest to piękna historia przepełniona bólem, niepewnością, ale też i sporą dawką humoru. Ukazuje ona powoli rozwijającą się niezwykłą przyjaźń Blue i Wilsona, która nie wysuwa się na pierwszy plan. To powieść o odkrywaniu siebie na nowo i wyznaczaniu kolejnych celów. Styl autorki sprawia, że dość trudno oderwać się od tej książki. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję: 



♥ Julia

22 komentarze:

  1. Świetna książka, czytałam ją jakiś czas temu i miło ją wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale brzmi zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji przeczytać i po przeczytaniu samego opisu raczej bym po tę powieść nie sięgnęła. Niemniej zainteresowałaś mnie swoją pozytywną opinią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wcześniejsze książki tej autorki i bardo ją lubię, także tym tytułem też jetem bardzo zainteresowana. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę w końcu nadrobić chyba najpopularniejszą tej autorki, czyli "Prawo Mojżesza". :D

      Usuń
  5. Ja z każdą recenzją żałuję, że nie zdecydowałam się na nią wcześniej. Mam w planach to nadrobić :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja planuję nadrobić te najpopularniejsze książki autorki! :D

      Usuń
  6. Brzmi na wartościową pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie również mega się podobała kreacja relacji nauczyciela z uczniem w tej książce, to było takie niewymuszone, a potem okazało się piękne. Bardzo się cieszę, że podobają ci się książki Amy, Biegając boso, dla mnie było średnie, ale moja ulubiona historia to Making Faces. <3 Ale kocham też Prawo Mojżesza i Pieśń Dawida. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. ♥ Wszystkie trzy mam właśnie na półce. :D

      Usuń
  8. Biegając boso mam w planach na ten miesiąc, czeka już na półce na swoją kolej. Jednak zainteresowałaś mnie właśnie tą książką. Nie miałam do czynienia z piórem tej pisarki, ale coś czuję, że nie pożałuję, gdy się za nią w końcu zabiorę. Dziękuję za piękną recenzję. Zostanę na dłużej.

    Dziękuję również za odwiedziny u mnie i zapraszam częściej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam książki Amy Harmon :) Do tej pory moją ulubioną jej powieścią jest „Making Faces” a te dwie nowości koniecznie muszę nadrobić i już widzę, że Inna Blues przypadnie mi do gustu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja już wiem, po którą kolejną powieść Amy Harmon sięgnę. :D

      Usuń
  10. Zaciekawiłaś mnie tą książką, szczególnie relacją nauczyciela z uczennicą. Muszę mieć na uwadze "Inną Blue" ;)

    Pozdrawiam.
    www.skarbiecksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie kończę tę książkę i, jejku, to jest takie... ładne! Parę książek Amy Harmon już czytałam i za każdym razem urzeka równie mocno! ;)

    OdpowiedzUsuń