piątek, 23 grudnia 2016

Złodziejka książek


To jest taka książka, którą chwalą i polecają chyba wszyscy czytelnicy. Z tego właśnie powodu sięgnęłam po ten tytuł. Gdy zobaczyłam w bibliotece taką śliczną okładkę, długo nie musiałam się nad tym zastanawiać. Nie podoba mi się ta filmowa. Już chyba rozumiem, dlaczego wszyscy się tak bardzo nią zachwycają.



Jak niemal każde nieszczęście
 historia zaczęła się szczęśliwie. 





Akcja rozgrywa się podczas II wojny światowej, a wydarzenia mają miejsce w Niemczech. Raczej nie czytam książek o tej tematyce, ale dla tej zrobiłam wyjątek. Główną bohaterką jest dziewczynka Liesel, która wraz z bratem jechała do Monachium. To właśnie tam mieli oni spotkać się ze swoimi przybranymi rodzicami. Niestety podczas podróży coś się stało i dziewczynka pojawiła się tam sama. Podczas pogrzebu znalazła swoją pierwszą książkę. Tytuł to Podręcznik grabarza. Później było ich nieco więcej. To od niej zaczęła się również chęć do nauki czytania.

Pomimo biedy, Liesel jest szczęśliwa ze swoimi rodzicami. Szczególnie może ona liczyć na swojego ojca, który opiekuje się nią w nocy, gdy ma koszmary. To on uczy ją czytania. Ojciec to taka postać, która swoim zachowaniem potrafi wzbudzić sympatię czytelnika. Jej matka nie należy do tych cichych i spokojnych osób, ale zależy jej na dziewczynce. Jej rodzice tak się zachowywali, ale przez to byli oni tacy prawdziwi.

Zwariowane pomysły miewał Rudy, z którym złodziejka książek się przyjaźniła. Wbrew pozorom ma on bardzo jasne włosy (coś dla odmiany XD). To z nim dziewczynka lubiła kraść różne rzeczy. Podobały mi się te ich wspólne zaczepki. Są słowa po niemiecku, a ja wciąż nie wiem, co one oznaczają. Natomiast największym marzeniem chłopaka był buziak od złodziejki. To było całkiem urocze, nieprawdaż?

Bardzo zaskoczyło mnie to, że rodzina zgodziła się ukrywać kogoś w swojej piwnicy. Gdyby się ktoś o tym dowiedział, źle by to się skończyło dla nich wszystkich. Znali ryzyko, ale i tak się zgodzili na to. Ojciec Liesel, Hans, wyświadczył przysługę pewnej kobiecie, którą poznał wiele lat temu. Mężczyzna był bardzo wdzięczny tej rodzinie. Ciekawą sprawą w tej powieści jest to, że znajduje się tu taka mini książka z ilustracjami. Została stworzona przez Maxa, którego Liesel darzyła coraz większą sympatią. Zależało jej na nim. Mimo pewnej różnicy wieku między nimi, wiele ich łączy.

Narratorem tej powieści jest nie człowiek, a Śmierć. Sądzę, że nie spotkaliście się wcześniej z czymś takim. Ja dopiero po kilku rozdziałach zorientowałam się, że to Śmierć. Zabrała ona wiele osób ze sobą z tego świata. Momentami wydaje mi się, że nie jest ona tak całkowicie bezduszna.

Książkę całkiem długo czytałam, ale to tylko dlatego, że nie miałam ostatnio zbyt wiele czasu na to. Gdy już znalazłam, bardzo dobrze mi się ją czytało. Autor niesamowicie przedstawił te wydarzenia, które nie były przyjemne i wesołe.

Markus Zusak ukazał czym jest prawdziwa miłość i przyjaźń w tak trudnych, i niezwykle ciężkich czasach. Każdy z bohaterów skradł moje serce. Powieść niezwykle poruszająca i wzruszająca. Czytając ostatnie strony, łzy spływały po policzkach i przestać nie mogły. Nie zwlekajcie i czytajcie.


Julia

16 komentarzy:

  1. Czytałam i oglądałam film, ale byłam dużo młodsza i wydaje mi się, że po prostu nie rozumiałam przekazu. Wiem, że to cudowna lektura. Muszę do niej wrócić.
    pozdrawiam i zapraszam na świąteczny konkurs, do wygrania moja książka, każdy ma szansę :) http://polecam-goodbook.blogspot.com/2016/12/swiateczny-konkurs-wygraj-365-dni.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książce wiele słyszałam, ale dopiero niedawno się za nią zabrałam. Filmu natomiast nie oglądałam. :)

      Usuń
  2. Słyszałam już o tej książce wiele pozytywnych opinii i z chęcią się z nią zapoznam.
    Życzę Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam <3 Jest to moja druga książka o tematyce wojennej, a ja wprost ją kocham! Ciekawym zabiegiem był też narrator... bardzo, ale to bardzo oryginalne :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka naprawdę świetna! ;)
      Zgadzam się. :>

      Usuń
  4. Dostałam tę książkę na święta, więc niedługo się za nią zabieram. Mam nadzieję, że i mi się tak bardzo spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę mam w planach, ale samą historię znam z ekranizacji. Wierzę, że emocji w niej nie brakuje. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie zwlekaj zbyt długo z czytaniem. :)

      Usuń
  6. Wszędzie widzę tę książkę, a nawet jest w mojej szkolej bibliotece. Muszę powiedzieć, że ta narracja Śmierci bardzo mnie przekonała do przeczytania Złodziejki.

    Pozdrawiam// Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również upolowałam ją w bibliotece, tyle że w publicznej, do której zbyt wiele osób to nie zagląda. Trafiłam tam na to śliczne wydanie. :D

      Usuń
  7. Czy tylko ja mam mieszane uczucia co do tej książki :') Czytam ją już od miesiąca i kurcze nie umiem skończyć :/

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu będzie się podobać to samo. :)

      Usuń
  8. Naprawdę wyjątkowa książka!
    I jest to jedna z tych pozycji, którą osobiście sama każdemu polecam :D
    + Bardzo ładny blog ♥ Obserwuję :)

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń