środa, 20 grudnia 2017

"Pollyanna" Eleanor Hodgeman Porter









Pollyanna
Eleanor Hodgeman Porter
Cykl: Pollyanna (tom 1)
Wydawnictwo: 44.pl





Powieść Pollyanna powstała w roku 1913, jej autorką jest Eleanor H. Porter. Akcja książki rozgrywa się w Stanach Zjednoczony na przełomie XIX i XX wieku. Opowiada historię dziewczynki, która po śmierci ojca trafia do domu surowej i despotycznej ciotki Polly, która uważa za swój obowiązek opiekę nad siostrzenicą. Pollyanna jest miła i sympatyczna, pomimo tragedii znajduje radość nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Książka przedstawia różne perypetie głównej bohaterki i pokazuje jak dzięki pogodzie ducha i radości życia można w każdej sytuacji życiowej doszukiwać się jasnych stron.



Opis dość dobrze przedstawia fabułę tej naprawdę krótkiej historii, z którą możecie się zapoznać w pół godziny, albo jeszcze i mniej. Wydaje mi się, że "Pollyanna" przeleżała już swoje na mojej półce, więc postanowiłam w końcu zapoznać się z jej treścią. Szukałam wtedy czegoś właśnie tak krótkiego, co może by mnie zainteresowało. Wiecie co? Ta niezbyt długa historia naprawdę mi się spodobała. Ja mam to wydanie, gdzie jedna strona jest po angielsku, a druga po polsku. Czytałam tylko pierwszą z nich, także niewiele czasu zajęło mi skończenie jej.



Pollyanna straciła najbliższych i przyszło jej zamieszkać ze swoją jedyną ciotką, która nie była bardzo zadowolona z tego powodu. Bardziej traktowała to jak obowiązek, bo tak wypada, tak trzeba zrobić. Jednak po jakimś czasie mieszkania razem z dziewczynką, zmieniła się ona. Mała bardzo szybko nawiązywała przyjaźnie dosłownie ze wszystkimi w tej nowej dla niej okolicy. Zawsze chciała wszystkiego najlepszego dla tych osób. Szukała odpowiedniego rozwiązania dla każdej, by ich usatysfakcjonować.

Dziewczynka była bardzo pozytywną postacią w tej książce. Taki promyk nadziei dla innych. Gdy była mała często bawiła się z ojcem w grę "glad game", którą wspólnie razem wymyślili. Polegała ona na tym, by ludzie nawet w nieszczęściu potrafili znaleźć coś pozytywnego, co ich uszczęśliwi. Tą swoją energią i chęcią do życia "zarażała" także innych. Nie miało dla niej znaczenia, że ktoś był młodszy, albo był już dorosłym człowiekiem. Wszystkich traktowała tak samo. Podobnie było z tą jej grą, którą znało coraz więcej ludzi z jej okolicy, w której dopiero co niedawno zamieszkała.

Krótka historia, początkowo bardzo wesoła. Jednak pod koniec bardzo mnie ona zasmuciła i wzruszyła. Polecam Wam poznać tę dziewczynkę, bo warta jest ona uwagi. Powinniśmy brać z niej przykład i czerpać radość z życia.
♥ Julia źródło

12 komentarzy:

  1. Książka wiekowa, ale pierwszy raz o niej czytam...chociaż nie wiem czy się skusze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam za dziecka, ale nie pamiętam jej kompletnie. Więc nawet nie wiem czy mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często mam podobnie z książkami, które przeczytałam dawno temu. ;)

      Usuń
  3. Hmm, nie pamiętam już prawie nic z tej książki. Czytałam ją jeszcze w podstawówce, ale chyba powrócę, zachęciłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego ja o niej wcześniej nie słyszałam? XD

      Usuń
  4. Ach, jak to dawno było! Lubiłam Pollyannę i z chęcią bym ją nawet dzisiaj przeczytała :). Zawsze kojarzyła mi się z Anią z Zielonego Wzgórza, na pewno te dwie dziewczynki dużo mają ze sobą wspólnego!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze pomyśle nad tą książką ale aktualnie nie czuje przyciągania między nią a mną.:))
    Obserwuję bloga!
    Buziaczki i zapraszam do nas.<33
    https://teczowabiblioteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń