sobota, 9 września 2017

AUDIOTEKA, czyli oceniam książkę po jej początku #1


Uwielbiam czytać książki w każdej postaci, ale do ich słuchania w całości prędko się nie przekonam. Jednak czasami przed snem lubię przesłuchać pierwszy rozdział danej powieści. W ten sposób mogę czasami stwierdzić, czy chcę ją przeczytać w wolnym czasie. Wtedy klikam w telefonie w Audiotekę i cieszę się z możliwości wysłuchania darmowego fragmentu danej pozycji. 

  • "Deniwelacja" Remigiusz Mróz
Chciałam napisać, że ta trylogia nie wywarła na mnie większego wrażenia, ale ona nie jest już trylogią. xd Jednak wydaje mi się, że chyba większość z Was słyszała już o tym, że Wiktor Forst doczekał się kontynuacji. Fani są z pewnością zachwyceni. Jeśli chodzi o mnie to z każdym kolejnym tomem coraz bardziej mnie interesowała ta historia, więc chciałabym kiedyś przeczytać w całości kolejną część. Mamy początek "Deniwelacji", a w nim brak Wiktora Forsta. Nie wiadomo co się dzieje z tym człowiekiem, ani gdzie obecnie przebywa. Natomiast mamy tu do czynienia z Edmundem Osicą, którego z pewnością kojarzycie z poprzednich książek. Bardzo zainteresował mnie rozdział z perspektywy osoby, która jak twierdzi, dokonała zbrodni doskonałej i nikomu nie uda się znaleźć czegoś, co ją z tym powiąże. Nie wiem, ile wysłuchałam, ale to mi wystarczy, by ją kiedyś przeczytać.

  • "Baśniobór" Brandon Mull
Wydaje mi się, że z "Baśnioborem" jest podobnie co ze słynną serią J.K. Rowling. Chodzi mi o to, że "Harry'ego Pottera" i "Baśniobór" czytał chyba każdy w dzieciństwie. Pierwszą serię nadrobiłam całkiem niedawno i się w niej zakochałam. Jednakże z drugą nie miałam styczności, nawet o niej nie słyszałam. Z tego co wysłuchałam, dowiedziałam się, że Kendra i Seth to rodzeństwo, które ma spędzić dwa tygodnie u dziadka, którego nie odwiedzają. Ich rodzice w tym czasie mają gdzieś jechać. Powiem tak. Zainteresowały mnie te pierwsze strony ze względu na dziadka, który wnukom dał kurę do utrzymania w pokoju, więc sądzę, że może to być zabawna postać. Jednak nie wiem, czy ta książka będzie dla mnie odpowiednia. Może Wy mi doradzicie?

  • "Złodziej pioruna" Rick Riordan
Jeśli chodzi o ten tytuł to mam z nim problem. Kiedyś wypożyczyłam ją z biblioteki, ale odłożyłam ją po kilkudziesięciu stronach i nie ruszyłam dalej. Jednak po tym obejrzałam film, a teraz jeszcze na dodatek wysłuchałam fragmentu, który mnie zaciekawił i ponownie zastanawiam się, czy nie warto spróbować jeszcze raz.


  • "Niezgodna" Veronica Roth
"Niezgodną" to już dawno udało mi się przeczytać w całości. Jednak zastanawiałam się nad wyborem i padło właśnie na ten tytuł. Tak mnie początek zainteresował, że nie poszłam spać, póki nie wysłuchałam w całości tego fragmentu, który trwał ponad godzinę. Szczerze powiedziawszy nabrałam ochoty, by zapoznać się z tą trylogią jeszcze raz. Chociaż obecnie mam sporo innych książek do nadrobienia. Może kiedyś nadarzy się okazja i będę mogła ją kupić w oryginale, wtedy ją dopiero przeczytam. 


Słuchacie może książki w taki sposób? Wydaje mi się to dość ciekawą formą, ale nie wiem, czy byłoby to dla mnie odpowiednie. Początek to coś innego, ale od razu cała powieść? Napiszcie mi, czy czytaliście powyższe książki i co o nich sądzicie. Może powinnam się którąś z nich bardziej zainteresować?

♥ Julia

16 komentarzy:

  1. Ja nie potrafię słuchać jak ktoś czyta, bo się nie mogę skupić, odlatuję myślami gdzie indziej. Ale nie głupi pomysł by słuchać pierwszy rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z audiobooków korzystam przy lekturach. Tylko tak mogę zapoznać się z nią, bo czytanie idzie mi bardzo opornie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chyba zasnęła przy nich. XD

      Usuń
  3. Wolę sama czytać, ale coraz mniej czasu mam na odpoczynek z książką.
    Nominowałam cię do TAGU
    https://pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com/2017/09/tea-book-tag-monolog-z-ksiazka-w-doni.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety nie lubię audiobooków czy nawet ebooków...jestem przyzwyczajona do klasycznych książek i raczej nigdy nie przekonam się do nowszych sposobów na czytanie ich! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/09/dunkierka-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle nowości, a i tak prawie każdy wybiera normalne książki. :)

      Usuń
  5. Zarówno ebooki, jak i audiobooki nie są dla mnie. Podejrzewam, że wysłuchanie fragmentu nie byłoby takie trudne, ale książka to jednak książka. Jakoś nie potrafię się przekonać do innych jej form, chyba jestem starej daty :D
    Przypominam o naszym Zniewolonym Konkursie: http://zniewolone-trescia.blogspot.com/2017/08/zniewolony-konkurs.html
    Pozdrawiam
    #LaurieJanuary

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysł, choć ja nie lubię audiobooków. Ebooki jeszcze jakoś przełknę, nawet mam czytnik, ale audiobooki nie za bardzo, może kiedyś się przekonam ;d
    Pozdrawiam
    https://emi-lovebooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię czytać książki na czytniku. :)

      Usuń
  7. Najbardziej lubię tradycyjne książki, ale jeśli mam wybrać między e-bookiem a audiobookiem to zdecydowanie wolę audiobook. To praktyczne rozwiązanie kiedy nie chcesz męczyć oczu, więc mi bardzo się przydaje.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie zaskoczyłaś swoją odpowiedzią. :)

      Usuń
  8. Ciekawy pomysł ze słuchaniem pierwszego rozdziału :) Ja uwielbiam audiobooki, zawsze oprócz czytania tradycyjnej papierowej książki, słucham również powieść w wersji audio. Właśnie w wakacje przesłuchałam całą serię „Baśniobór” i bardzo polecam. Na początku myślałam, że jestem już na nią trochę za stara, ale okazała się to naprawdę ciekawa seria, przy której miło spędziłam czas :) Mój największy problem ze słuchaniem audiobooków jest taki, że nie każdy lektor mi pasuje, niektórych mogę słuchać bez końca po kilka razy, a innych odrzucam już na samym początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zgadzam się z ostatnim zdaniem. ^^

      Usuń