czwartek, 15 września 2016

Chłopak na zastępstwo

W ostatnim czasie miałam ochotę przeczytać coś takiego lekkiego i przyjemnego, a wybór padł na tę książkę. Opis na okładce spodobał mi się i stwierdziłam, że może to być właśnie to, na co mam teraz ochotę. Nie powiem, okładka też miała coś wspólnego z tym.

Główną bohaterką jest Gia Montgomery, która ma 17 lat. Uczęszcza ona do liceum Freemont, w którym ma odbyć się jej bal maturalny. Przyjaciółki nie wierzyły w jej chłopaka, gdyż nigdy go nie widziały na oczy. Mieszkał daleko, także rzadko widział się nawet ze swoją dziewczyną. Gdy już przyjeżdżał, woleli spędzać ten czas tylko razem. Gia jest zdruzgotana tym, że Bradley- jej chłopak, zrywa z nią na parkingu przed samym balem.

Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje.


Dziewczyna uważa, że teraz przyjaciółki stwierdzą, że kłamała na jego temat przez cały ten czas. Gia wpadła jednak na pomysł. Gdy Bradley odjechał, stała chwilę na parkingu. W samochodzie dostrzegła pewnego chłopaka, który nie chodził chyba do tej szkoły. Nie przypominała sobie, żeby kiedykolwiek go widziała. Zauważyła, że ten czyta książkę. Bez dłuższego namysłu podeszła do jego samochodu i zapukała w szybę. Po chwili mogła już z nim porozmawiać. Zaproponowała, żeby był on jej osobą towarzyszącą i przedstawiał się jako Bradley. Nie musiała mu wiele tłumaczyć, gdyż widział wcześniejszą scenę. Początkowo nie chciał tego robić, ale w końcu zgodził się na tę szaloną propozycję. Mieszkał on kilka przecznic dalej, także pojechał przebrać się w coś bardziej eleganckiego. Gia myślała już, że się rozmyślił i miała już wejść sama na salę, ale w końcu pojawił się zastępczy Bradley. Dowiedziała się, że w szkole przebywa już jego siostra, którą przywiózł samochodem tego wieczoru. Gia ma nadzieję, że ten plan wypali i przyjaciółki jej uwierzą.

Gia była popularną osobą, a nawet pełniła ważną funkcję przewodniczącej szkoły. Miała przyjaciółki, które tak naprawdę nimi nie były. Okropnie się zachowywały przez większość czasu. Chociaż początkowo inaczej o tym sądziła. Jedna z nich ciągle rywalizowała z nią. Jednakże, gdy poznała siostrę zastępczego Bradleya, jego samego i ich matkę, zaczęła wszystko inaczej postrzegać. Zauważała swoje wady, które wcześniej nie miały dla niej znaczenia. Nie chcę Wam zdradzić imienia chłopaka, ponieważ zabrałabym Wam całą zabawę. Nie tak prędko je poznaliśmy. Będę go więc nazywała- zastępczy Bradley. Prawdziwe imię bardziej mi się podoba. Jego siostra to świetna postać, która potrafiła namieszać, ale pozytywnie. Zastępczy Bradley też niczego sobie. Chłopak pomógł Gii, także musiała mu się za to odwdzięczyć w odpowiednim czasie.

W książce pojawia się także problem uzależnienia od mediów społecznościowych, który dotyczy wielu młodych ludzi. Starsi też się z tym borykają. Taka prawda. Największą uwagę na ten temat zwrócił właśnie brat naszej głównej bohaterki, który wybrał sobie własną siostrę, by to udowodnić. Gia była zła z tego powodu. Wszyscy uważali ją za płytką nastolatkę. Ona również. 

Książka bardzo lekka i przyjemna. Mile spędziłam z nią zaledwie kilka godzin. Zakończenia spodziewałam się już od początku, ale to nie miało większego znaczenia dla mnie. Uważam, że warto zwrócić na nią uwagę. To idealna pozycja do przeczytania w ciągu jednego wieczoru, by się przy niej zrelaksować i rozweselić. 

xoxo
Julia

35 komentarzy:

  1. Jak tylko usłyszałam o tej książce to od razu mi się spodobała poluję na nią ale narazie nie mam czasu na jej przeczytanie
    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ją przeczytać tylko nie wiem kiedy to zrobię :D

    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dnia premiery czaję się na tę książkę, na szczęście niedługo będę mogła ją przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo pozytywnych recenzji już się naczytałam o tej książce. Może kiedyś po nią sięgnę, zobaczymy. :)
    Pozdrawiam, Nat z osobliwe-delirium.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz szukała czegoś takiego lekkiego na jeden wieczór, przypomnij sobie ten tytuł ;)

      Usuń
  5. Gdy po raz pierwszy ujrzałam okładkę tej książki - z miejsca wywnioskowałam, że to nie pozycja dla mnie. Pewnie jest pusta i do bólu przewidywalna. No i nic nie wnosząca do życia. Potem jednak natrafiłam na recenzje i w sumie zmieniałam trochę o niej zdanie. Teraz też widzę, że Chłopak na zastępstwo to właściwie tak jak napisałaś lekka i przyjemna lektura i chyba tego właśnie bym po niej oczekiwała. Może kiedyś przeczytam :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najdzie Cię ochota na coś właśnie takiego, polecam Ci ją ;)

      Usuń
  6. Lubię lekkie książki, a młodzieżówki do nich zazwyczaj należą. Zapewne gdy będę miała szanse zapoznam się z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę ją przeczytać :) Wiele osób bardzo ja poleca, a mnie jakoś tak ominęła :( Mam nadzieję, że jak skończę czytać aktualne książki, to zabiorę się wreszcie za nią! :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Piszesz bardzo ciekawie, więc dołączam do obserwatorów :*

      Usuń
    2. Czytaj, czytaj ;)
      Dziękuję ;*

      Usuń
  8. Czytałam i faktycznie - to lekka i przyjemna lektura, od której zbyt wiele się nie wymaga, bo ma po prostu umilić czas. I mi umiliła, więc spełniła swoje zadanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm... raczej nie dla mnie :/ Nie przepadam za taką fabułą niestety :(
    Ale recenzja jak najbardziej na plus ;)

    Pozdrawiam!
    http://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam ją jeszcze po angielsku, bo miałam ochotę na coś bardzo lekkiego i przypadkiem na nią trafiłam ;) Przyjemnie mi się ją czytało - to taka powieść na jeden wieczór :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Odniosłam wrażenie, że główna bohaterka ma coś z sobą nie tak. No bo zrywa ze mną chłopak, stoję sobie chwilę na parkingu, a potem idę do innego i mówię, żeby udawał moją parę-no chyba nie! Ja bym chyba była zrozpaczona, albo przynajmniej smutna stratą drugiej połówki, a nie myślała, co sobie koleżanki pomyślą.
    Na razie powiem tej książce do widzenia i raczej nie przeczytam jej w najbliższej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona też tak myślała na początku. Przeszła przemianę :D

      Usuń
  12. Śledzę Twojego bloga od jakiegoś czasu. Bardzo lubię Twoje recenzje, dlatego nominowałam Cię do LBA. Szczegóły znajdziesz tutaj : http://bookwithhottea.blogspot.com/2016/09/lba-liebstar-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie takie lekkie i przyjemne książki. To idealny pomysł na oderwanie się od rzeczywistości:D
    Bardzo podoba mi się twój blog i zostaje na dłużej;)
    Zapraszam do siebie
    http://princzipesso.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś mnie nie kusi pomimo takich recenzji :(
    chociaż pewnie jak wpadnie mi w łapki to poczytam ;)

    Pozdrawiam i zapraszam
    Zaczytana

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdyby nie Dżuma, która niebezpiecznie na mnie patrzy z chęcią przeczytałabym "Chłopaka na zastępstwo"
    Pozdrawiam,
    http://ksiazkipatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam obie i stwierdzam, że druga zdecydowanie lepsza :D

      Usuń
  16. Z chęcią przeczytałabym "Chłopak na zastępstwo", ale "Delirium" już ustawiło się w kolejce.
    Pozdrawiam,
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo sympatyczna książka, która z łatwością wywołuje uśmiech na twarzy czytającego. Zabawa ze zgadywaniem imienia faktycznie była fajna :)
    Teraz czekam na nową książkę Kasie West, zapowiada się jeszcze lepiej niż ta.

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już prawie zapomniałam o jej nowej książce ;p

      Usuń