Poławiacz dusz
Jonathan Stroud
Cykl: Lockwood & Co. (tom 4)
Wydawnictwo: Poradnia K
„Poławiacz dusz” to książka, przy której dobrze się bawiłam. Jest to już czwarty tom z serii o młodych detektywach, którzy nie boją się mrocznych istot i zawsze są gotowi na walkę z nimi.
Lucy w poprzedniej części postanowiła odejść z agencji Lockwood i Spółka. Wydarzyło się coś takiego, że nie chciała dłużej tam zostać i ich narażać na niebezpieczeństwo z jej powodu. Przez jakiś czas działała niezależnie, na własną rękę ścigała różne zjawy.
Jednak zaczynają się dziać takie rzeczy, że Lockwood wraz ze swoją ekipą potrzebują jej pomocy i dziewczyna postanawia do nich dołączyć. Ten tom pod względem zjawisk paranormalnych jest nieco mroczniejszy od tych wcześniejszych, co mi się podobało. Zaczynamy odkrywać nowe rzeczy i zjawiska.
Nie ukrywam, że bardzo lubię głównych bohaterów i ich relację. Są jak rodzina, zrobią dla siebie wszystko, żeby zadbać o bezpieczeństwo swoich najbliższych. Czekam nadal, jak rozwinie się relacja pewnej dwójki, których jakaś nić ciągnie do siebie już od samego początku.
Humor to coś, za co cała ta seria ma u mnie dużego plusa. I przejawia się on pod różnymi aspektami. Uważam też, że bez gadającej i sarkastycznej czaszki czegoś by zabrakło w tej historii. Bardzo dobrze czytało mi się ten tom i już nie mogę się doczekać finałowej przygody zdolnych agentów.
❤️ Julia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz