niedziela, 7 lutego 2021

"Bożogrobie" Jay Kristoff








Bożogrobie
Jay Kristoff
Cykl: Nibynoc (tom 2)
Wydawnictwo: Mag





"Bożogrobie" to drugi tom "Nibynocy", którą uwielbiam. Jednakże nie mogę tego samego powiedzieć o tej książce, bo spodziewałam się zupełnie czegoś innego po tej historii. Może i nie skradła mojego serca, ale i tak ją dobrze oceniłam, bo im dalej w las, tym było o wiele lepiej i nie mogłam się oderwać od przygód Mii.


Gdybym początkowe rozdziały miała określić jednym słowem, byłby to chaos. Przez wiele stron nie wiedziałam, co się tak właściwie dzieje i gdzie niby znajduje się główna bohaterka. Nawet zaczęłam się zastanawiać, czy sięgnęłam po odpowiedni tom. Nie ukrywam, że początek był dość ciężki do przebrnięcia. Z czasem też odkryłam, że mamy tu do czynienia z przeplatającymi się wydarzeniami, które w końcu w pewnym momencie się połączyły. Dopiero wtedy łatwiej i przyjemniej czytało się "Bożogrobie". Poza tym nadal nie jestem fanką tych przydługich przypisów, które bardzo często się pojawiały, dlatego rzadko je czytałam.


Tym razem wydarzenia rozgrywały się w miejscu wśród Gladiatii i tego właśnie się nie spodziewałam. Historia zaczęła przypominać "Gladiatora" i to bardzo. Mia pragnąc zemścić się na osobach, które skrzywdziły jej najbliższych, walczy na arenie jako niewolnik. Chociaż czasami podczas walk na arenie czułam się, jakbym miała przed oczami "Igrzyska śmierci". Jednakże odnoszę wrażenie, że Mia mogła wpaść na nieco lepszy i mniej zawiły pomysł, aby pozbyć się kilku osób.


Jednakże gdy już się przyzwyczaiłam do zmiany otoczenia, zaciekawiły mnie te wydarzenia. Poza tym gdy już nie było żadnych przeskoków, powstała jedna linia czasowa i to mi się bardzo spodobało. Na plus wiele zwrotów akcji i niespodziewanych zdarzeń. Nadal uwielbiam gadatliwych i sarkastycznych przyjaciół głównej bohaterki. Mia w nowym miejscu znalazła kogoś podobnego do niej, ale postać nie była tak optymistycznie do niej nastawiona. Pod koniec tego tomu zaczęło się tyle dziać, że nie mogłam w to uwierzyć i jak najprędzej musiałam poznać zakończenie. 


Nie ukrywam, że jedna trzecia tego tomu była naprawdę dość problematyczna i chaotyczna. Jednak dalsza część z wieloma zwrotami akcji wynagradza to wszystko. Nie spodziewałam się też, że wydarzenia będą rozgrywały się w innym miejscu, ale z czasem spodobało mi się to, co się tam działo. Uważam, że ci nowi bohaterowie zostali całkiem w porządku wykreowani. Chociaż w tej książce miałam mieszane uczucia co do samej głównej bohaterki i wątków miłosnych z nią w roli głównej. Zakończenie szokuje i mam nadzieję, że kolejny tom mnie zachwyci tak, jak to zrobiła "Nibynoc".

♥ Julia 

2 komentarze:

  1. Myślę, że mimo wszystko dam szanse tej serii.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom był świetny ♥ Drugi był po prostu inny XD

      Usuń