środa, 28 czerwca 2017

"Silver. Trzecia księga snów" Kerstin Gier | Okiem młodszej siostry

Ostatnia księga snów - która wywarła na mnie takie same wrażenie jak poprzednie części. Od tej serii nie można się oderwać. Niesamowicie wciąga! Jest mi wstyd, że jeszcze nie przeczytałam Trylogii Czasu, która jest ponoć równie świetna. Jeśli jesteś fanem fantasy, bądź książek młodzieżowych to koniecznie musisz poznać Trylogię Snów Kerstin Gier!
Zaznaczam, że mogą pojawić się spoilery co do poprzednich części.


Z tyłu na okładce:
Wielki finał Trylogii Snów! Są na świecie ludzie, którzy mają dostęp do snów. Z marzeń sennych można się bardzo wiele dowiedzieć - pogrzebać w świadomości i podświadomości. Można też popchnąć śniącego do czynów, których nigdy nie dopuściłby się na jawie... Główna bohaterka serii, Liv Silver, ma same kłopoty. Jej antagonista Arthur rośnie w siłę, blogerka Secrecy wie coraz więcej, a groźna Anabel znów pojawia się na sennych korytarzach. Liv musi połączyć siły z przyjaciółmi, żeby chronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem, które czyha na jawie i we śnie.



Jak zwykle nasi bohaterowie muszą się zmierzyć z nowymi problemami, które nie tak łatwo jest rozwiązać, choć z reguły można się było tego spodziewać. Wprawdzie nadal Arthur powoduje kłopoty i zamieszanie, lecz z drugiej strony dobrze, że w księgach snów znajdziemy drugą mroczną stronę. Wszystko jest powiązane ze snami. Ja najbardziej uwielbiam te schadzki w środku nocy na sennych korytarzach, osobliwe i mające urok drzwi, bądź zmienianie się w jaguara... I ta mroczna, dziwna cisza panująca na korytarzach, cienie, czy też nietypowe zjawiska, które trudno logicznie wyjaśnić... Liv nie opuszcza strach. Mają oni świadomość tego do czego zdolna jest pewna osoba i jak daleko potrafi się posunąć.

I tak, nareszcie doczekaliśmy się przełomowego momentu, w którym dowiadujemy się, kto jest Secrecy! Autorka dość umyślnie wprowadziła ten wątek od początku, nie jest główną zagadką (choć dla detektyw Mii absolutnie tak) wśród ludzi śniących. Jednak pewnie was ciekawi, jakim cudem ta szkolna blogerka wie o wszystkim i o wszystkich? Czy demon istnieje, czy to tylko urojenie chorej Anabel? Czy sprawy potoczą się po dobrej myśli? A no, musicie przeczytać ostatnią księgę snów, nawet jeśli co niektórzy mogli się zrazić poprzednim tomem, co wątpię.

Będzie mi brakowało Graysona i Mii Silver. Są to jedne z najlepszych postaci książkowych z jakimi się spotkałam. Detektyw Mia jak na swój wiek jest bardzo mądra, z pewnością bardziej inteligentna niż jej starsza siostra. A Grayson ma cudowny charakter. Muszę tu też wspomnieć o Lottie, bo bez jej słodkich wypieków nie wiadomo co by się stało w tym domu. Niania zawsze znajdowała rozwiązanie w krytycznych sytuacjach. Natomiast tok myślenia Liv jest czasami powalający pod względem głupoty. W każdym razie nie przeszkadzała mi jako główna bohaterka.

Silver jest po prostu świetna. Bardzo dobra seria dla młodzieży, poszukiwaczy książek fantasy. Dopracowana, lekki styl pisania. Fabuła bardzo wciągająca. Momentami uśmiejecie się albo wzruszycie. Obiecuję wam, czytelnikom, że się nie zawiedziecie.

Zatem, książka do ręki i życzę zaczytanych wieczorów i miłego wędrowania po krainie snów! ♥


O ♥

16 komentarzy:

  1. Ja z kolei uwielbiam trylogię czasu, a jeszcze nie przeczytałam Trylogii snów. Po twojej recenzji jestem coraz bardziej zastanawiam się czemu jeszcze tego nie przeczytałam. :D

    A tu moja opinia o Trylogii czasu http://odbijajacksiazki.blogspot.com/2017/06/trylogia-czasu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie niebawem zamierzam przeczytać Trylogię czasu, słyszałam o niej same pozytywne opinie.
      Musisz koniecznie zabrać się za Silver. Na początku nie miałam ochoty jej czytać i teraz żałowałabym tego. :D Recenzję na pewno przeczytam.

      Usuń
  2. Świetna recenzja! Grayson❤❤ ostatnia część tej trylogii dopiero przede mną, ale zamierzam po nią sięgnąć w te wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Natomiast książka idealna na wakacje. :D
      #TEAMGRAYSON

      Usuń
  3. Ta czerwona okładka :D
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciagnie mnie do tej serii, nawet ze względu na te prześliczne okładki <3

    goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tę trylogię <3 A okładki są wspaniałe *o*
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam inną trylogię tej autorki i bardzo mi się podobała. Tę mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Różne opinie o niej słyszałam tak samo jak o całej serii, ale może kuedyś się skuszę. Jak nie będą mnie gonić terminy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno nadrobię tę serię we wakacje. Ma ona genialne okładki, a treść również mnie przyciąga! :)
    Pozdrawiam, Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń