piątek, 31 marca 2017

To skomplikowane. Julie

Dlaczego tak dobra książka została skrzywdzona tak okropną okładką? Sami spójrzcie no. To chyba najważniejszy powód, dlaczego nie chciałam sięgnąć po nią. Jednakże poczytałam sobie trochę recenzji na goodreads i lubimyczytać, i było naprawdę sporo pozytywnych opinii. Dałam więc jej szansę i dobrze, że tak postąpiłam.









Nasza główna bohaterka, czyli Julie, wyprowadziła się z domu, by studiować w Bostonie. Sprawy związane z zakwaterowaniem załatwiły z mamą przez internet, ale jak się okazało na miejscu, nie było to dobre rozwiązanie. Zostały oszukane i Julie nie miała gdzie się podziać. Została sama w wielkim, a zarazem obcym mieście. Dziewczyna dzwoni do matki, a ta mówi, że skontaktuje się ze swoją dawną przyjaciółką, która powinna jeszcze mieszkać w tym mieście. I tak trafia do rodziny Watkinsów, która nie do końca jest zwyczajna. Mają oni swoje tajemnice, którymi nie chcą się podzielić. Julie nawiązuje dobre relacje z dziećmi przyjaciółki matki, która przyjęła ją pod swój dach. Celeste, Matt i Finn, bo to mowa właśnie o nich. Nikt nie przypuszczał, że stanie się ona taka ważna dla całej rodziny i pomoże im uporać się z pewnymi problemami. 

Nie chciałam czytać tej książki. Okładka mnie odstraszała, ale opinie jednak zachęcały. Poza tym myślałam, że ten tytuł to To skomplikowane Julie. Zauważcie, że nie ma tam żadnego znaku interpunkcyjnego, który robi ogromną różnicę. Myślałam, że będę miała do czynienia z moimi imienniczkami w liczbie mnogiej.  Dobra, przejdźmy do samej książki. Jak na literaturę młodzieżową jest to bardzo dobra książka. Od początku mnie zaciekawiła, a gdy pojawiły się tajemnice związane z tą rodziną, musiałam ją skończyć tego samego dnia. Nie mogłam się oderwać. Miałam swoje przypuszczenia po kilku rozdziałach, ale nie wytrzymałam i napisałam do kuzynki, która ją skończyła jakiś czas temu. Zadałam jej pytanie, na które mogła odpowiedzieć TAK/NIE. Odpowiedź była taka, jak się spodziewałam. Chociaż zawsze mogła mnie celowo oszukać. Jednakże nie zniechęciło mnie to, a wręcz przeciwnie. Nie mogłam się doczekać, aż bohaterowie nam to wszystko wyjaśnią i w jaki sposób się na to zdecydują. Rodzina skrywała tajemnicę, ale nie była ona taka, na którą sami byście nie wpadli. Chociaż trochę nie rozumiem, dlaczego nikt się nie zdecydował wcześniej wyznać jej prawdy. 

Celeste nie jest zwyczajnym dzieckiem. Chociaż jak na swój wiek jest ona bardzo dojrzała. Gdyby nie napisali ile ma lat, nie dałabym jej tyle. Bohaterki książkowe powinny brać z niej przykład. Dziewczynka jest niezwykle inteligentną postacią. Jej brat Matt również taki jest. Jednakże go bardzo fascynuje matematyka. Większość czasu spędza na uczelni, albo w domu wraz z siostrą. Można powiedzieć, że nie ma życia towarzyskiego, a komputer jest jego przyjacielem. Nosi on śmieszne koszulki, przez co Julie ciągle może sobie ponarzekać i pomarudzić. Kolejna postać- Finn, który jest ciągle nieobecny w domu. Woli podróżować, podejmować ryzyko i pomagać innym. Julie poznaje go przez internet i zaczynają często ze sobą pisać. Rodzice tych dzieci ciągle nie ma w ich życiu. Wybierają pracę od rodziny. Jeśli chodzi o Julie to plus dla autorki za wykreowanie znośnej głównej bohaterki żeńskiej jak się okazuje, trudne jest to zadanie. Dziewczyna znalazła się w trudnej sytuacji. Sama w mieście i to u obcych ludzi. Jednakże stają się oni dla niej bliżsi niż jej własna rodzina. Julie zakochuje się, ale nawet to nie jest proste w tej książce. 

Ta powieść jest świetna. Może i przewidywalna, ale w tym przypadku można jej to wybaczyć. Bohaterowie są niezwykle inteligentni, a autorka każdego z nich niesamowicie wykreowała. Jest to taka pozycja, po którą warto sięgnąć.
Gify: tumblr.com

Julia

16 komentarzy:

  1. Jakiś czas temu widziałam same negatywne opinię na temat tej książki, więc super jest w końcu trafić na coś pozytywnego. Książki jeszcze nie czytałam jednak czeka na półce.:)
    Pozdrawiam!

    http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się książka całkiem spodobała, ale wiadomo, że nie będzie ona i tak genialna. xd Myślałam, że będzie strasznie jak na młodzieżówkę. :P

      Usuń
  2. Nie spodziewałabym się tak dobrego zdania o tej książce :D
    Rzeczywiście zbytnio nie zachęca do siebie, ale skoro okazała się naprawdę niezła, to czemu nie ;d

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie okładka nie jest najlepsza, ale w sumie mogła być jeszcze gorsza. ;-) Podejrzewam, że w najbliższym czasie nie znajdę czasu na ten tytuł. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie przez okładkę bylam okropnie zniechcecona do tej pozycji. Ale najblizszym czasie i tak nie znajde na nia czasu, a moze szkoda. Pozdrawiam
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zdecydowanie więcej lepszych książek, także może sobie ona trochę poczekać xd

      Usuń
  5. Rzeczywiście. Okładka może byłaby trochę lepsza, gdyby nie te przeklęte kropki... sama kiedyś natknęłam się na tę książkę w Biedronce i chciałam ją kupić, bo opis był ciekawy, ale ta okładka XD. A mówi się... nie oceniaj książki po okładce! (lub po krzywdach zgotowanych przez wydawnictwa w postaci okładek).
    Może sama bym się kiedyś wzięła za tę książkę? Tajemnice nawet do mnie przemawiają. I ta cała rodzina. Dlaczego nie :D
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest straszna pod każdym względem XD
      Mnie zaintrygowała ta książka ;)

      Usuń
  6. Fakt, okładka totalnie odstrasza, a treść może i rzeczywiście jest warta poznania. ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja ♥ Książka już została wpisana na moją listę.
    Szczerze mówiąc, to wiedziałam o jej istnieniu i nie miałam zamiaru się za nią brać, bo i ten tytuł taki średni i okładka do niczego, ale zważywszy na to, że mamy podobny gust, to dam tej książce szansę. Mam nadzieję, że mi również się spodoba, zwłaszcza, że bohaterowie już mnie zaintrygowali :D

    Buziaki :*
    Zapraszam na konkurs: bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;*
      Myślałam, że będzie tragicznie, a było całkiem przyjemnie xd

      Usuń
  8. Okładka jest okropna. Recenzja bardzo fajna, chyba będę musiała ją przeczytać.
    mój blog

    OdpowiedzUsuń