czwartek, 23 marca 2017

Niebezpieczne kłamstwa

Najpierw była seria Szeptem, potem Black Ice, aż w końcu przyszedł czas na powieść Niebezpieczne kłamstwa pani Fitzpatrick. Wygląda na to, że przeczytałam już wszystkie książki tej autorki. Opinie na ich temat są naprawdę różnorodne, ale chyba jednak w większości spotkacie się z tymi mniej przychylnymi recenzjami.










Naszą główną bohaterką jest Stella, ale nie do końca Stella. Została ona objęta programem ochrony świadków z powodu strasznego zdarzenia w Filadelfii, które widziała. W tej sytuacji musi znaleźć się w bezpieczniejszym miejscu, w którym nikt jej nie zna i nie znajdzie. Otrzymuje nową tożsamość, rozstaje się ze swoją matką i chłopakiem, i trafia do Thunder Basin w Nebrasce. Jest to małe miasteczko, gdzie słomiane kapelusze i kowbojki są na porządku dziennym. Zupełnie inny świat dla takiej miastowej dziewczyny.

Książka miała potencjał. Mogłaby być zdecydowanie dużo lepsza i ciekawsza. Wiecie, co jest w niej najgorsze? STELLA. Ostatnio trafiałam na naprawdę denerwujące bohaterki, ale ta dziewczyna jest na prowadzeniu. Jest bezczelną, irytującą, denerwującą i lekkomyślną postacią. Jej matka się nią nie interesowała, wolała narkotyki, także dziewczyna robiła wszystko, co chciała. Została ona rozdzielona ze swoim chłopakiem dla jej własnego bezpieczeństwa, a sposób w jaki traktuje osobę, która przygarnęła ją pod swój dach, pozostawia wiele do życzenia. Tak trudno było jej się pogodzić z tym losem, ale nie musiała się odgrywać na starszej pani. Wspominałam już, że ma ona chłopaka. Reed i Stella byli ze sobą już od dłuższego czasu, bardzo w sobie zakochani. Tak twierdzi dziewczyna, ale to co robi wskazuje na coś zupełnie innego. Obok nich mieszka przystojny sąsiad, który od początku wpada jej w oko. Rozumiem, że była nim oczarowana i w ogóle, ale nie dało się czytać myśli bohaterki, gdy on był w pobliżu. No coś okropnego. Zapominała o całym świecie i chłopaku, którego podobno bardzo kochała, by jak najprędzej móc pocałować Chet'a. Potem następuje przemiana bohaterów, ale ona jest taka szybka, że wręcz nierealna. Widać ją nie tylko u Stelli, która stała się całkiem znośna.

Dziewczyna żyje w kłamstwie. Coraz bardziej jej się to nie podoba. Zaczęło jej zależeć na chłopaku i byłej policjantce, ale nie jest z nimi szczera. Zaczynają się problemy, gdy pewna osoba zaczyna sobie przypominać Stellę, ale tą prawdziwą. Pewne zdarzenie sprawia, że Stella decyduje się na lekkomyślny krok, przez który ponoszą konsekwencje. Książka skupia się przede wszystkim na wątku miłosnym, a w tym przypadku liczyłam na coś więcej po przeczytaniu opisu powieści.

Książka okazała się być bardzo przeciętna. Brakuje mi też kilku odpowiedzi w zakończeniu. Wątek miłosny nie podobał mi się tutaj, bohaterowie również nie. Przeczytasz w kilka godzin i zapomnisz o niej jeszcze prędzej. Nic specjalnego. 

Gif: tumblr.com

Julia

16 komentarzy:

  1. Naprawdę nie polubiłam tej książki, przerzuciłam się nawet na czytanie wyłącznie dialogów, żeby jak najszybciej skończyć tę powieść. Miało być oryginalnie, ale wyszło sztampowo i jak wspomniałaś nierealnie oraz irytująco. I jeszcze te myśli, o których również piszesz. Przecież jak przeczytałam pierwsze zdanie, gdy ten chłopak (którego imienia już nie pamiętam mimo, iż czytałam to z miesiąc temu) się pojawił to zaliczyłam faceplama. Lasek, które lamentują nad mięśniami jest od groma, nie potrzebna mi była kolejna. Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na początku również nie przepadałam za główną bohaterką, ale z czasem ją polubiłam. Zgadzam się, że książka skupia się głównie na wątku romantycznym, ale mi to nie przeszkadzało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi akurat w tym przypadku tak :P

      Usuń
  3. A mi się podobała ta książka. Wątek romantyczny mi się podobał. Bardzo miło mi się ją czytało.
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Od tej autorki czytałam tylko Black Ice i podobała mi się, ale nie zapadła mi na długo w pamięć. Podoba mi się pomysł na Niebezpieczne kłamstwa i kiedyś chciałam po nią sięgnąć, teraz jednak będę musiała się chyba nad tym jeszcze raz zastanowić.:)

    oddam-ci-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w związku z "Black Ice". ;)
      Ta jest niestety bardzo średnia. ;//

      Usuń
  5. Szkoda, że tak słabo, ale w sumie po beznadziejnym Szeptem to się nie dziwię. Nie planuję, chociaż autorce jeszcze dam szansę przy Black Ice - książkę kiedyś wygrałam, więc szkoda, żeby jej nie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Uwielbiam" takie denerwujące bohaterki xD
    Ja jakoś ostatnio mam takie szczęscie, że nie trafiam na takie uff...
    Do tej książki nie ciągnie mnie nic, więc podziękuję ;/
    Kasia z Recenzje Kasi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stracisz :D
      To ja trafiam na takie zbyt często. ;/

      Usuń
  7. Ooo tak - Stella była okropna :/ Wiecznie naburmuszona pannica - grr!
    No i koniec mi się nie podobał - taki nijaki był w sumie i przewidywalny. :/
    Liczyłam na coś więcej, a tu spotkał mnie lekki zawód. :<
    Pozdrawiam!
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z gorszych bohaterek książkowych xd

      Usuń
  8. Naprawdę genialny post <3 masz super bloga :) obserwuję i zostaję tu na dłużej :) zapraszam do mnie, jeśli spodoba ci się mój blog to zaobserwuj :) www.mysterious-natalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń