środa, 2 września 2026

„Love, Theoretically” Ali Hazelwood | recenzja






Love, Theoretically
Ali Hazelwood
Wydawnictwo: Muza



„Love, Theoretically” to już moja kolejna książka Ali Hazelwood, którą udało mi się przeczytać. Ze względu na ten akademicki klimat jest ona wiadomo podoba do innych opowieści tej autorki, ale ta pozycja należy do tych udanych. Chociaż i tak czytałam lepsze jej utwory.


Główna bohaterka to fizyczka Elsie, która pracuje jako wykładowczyni kontraktowa na kilku uczelniach. Na dłuższą metę nie chciałaby się tym wciąż zajmować. Praca nie zapewnia jej ubezpieczenia zdrowotnego, a przy jej cukrzycy, bardzo jej na tym zależy. Ponadto ma dość słuchania i czytania maili od studentów z wymówkami, dlaczego kolejny raz nie było kogoś na zajęciach. Pragnie czegoś więcej od życia, pragnie większej stabilności, bezpieczeństwa, chce się rozwijać w tym, co sprawia jej ogromną satysfakcję.


Jednakże przez długi czas nie miała większej szansy na zmianę swojego życia, potrzebowała pieniędzy, więc w ramach dodatkowego źródła finansowego, zajmowała się udawaniem kogoś, kim nie była. Dostawała pieniądze za to, że udawała czyjąś partnerkę, ale bez większych zbliżeń między klientami. Zachowywała się tak, jak tego od niej oczekiwano. Jednak chyba aż za bardzo weszła w tę rolę. Zapomniała, jak to jest być sobą.


W ten sposób Elsie poznała brata swojego udawanego partnera, któremu kilka razy już wcześniej pomogła. Jack Smith dość nagle pojawił się w jej życiu, ale kobieta nie spodziewała się, że stanie on też na jej drodze zawodowej i że będzie miał wpływ na wiele jej decyzji.


Polubiłam przekomarzania głównych bohaterów, tę ich przezabawną niechęć do siebie. W świecie naukowym stali po przeciwnych stronach barykady, ale nie stanęło to na przeszkodzie, żeby lepiej się zrozumieć. Jack był opiekuńczy i troskliwy, chciał jak najlepiej dla Elsie, która wiele musiała nauczyć się o sobie, musiała ściągnąć z siebie maskę, żeby stać się prawdziwą sobą. Jack w nią wierzył i ją wspierał w różnych kwestiach. Chociaż przez to, że Elsie próbowała się aż tak bardzo dopasować do drugiego człowieka, niektóre jej decyzje czy zachowanie mnie lekko drażniły.


Bardzo sprawnie i przyjemnie czytało mi się ukazaną tu historię. Jest to kolejna książka osadzona w tym klimacie naukowym z fizyką w roli głównej, więc pewne schematy będą dość widoczne. Jednak całość oceniam pozytywnie.

❤️ Julia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz