wtorek, 12 maja 2020

"Dwór skrzydeł i zguby" Sarah J. Maas







Dwór skrzydeł i zguby
Sarah J. Maas 
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3) 
Wydawnictwo: Uroboros







Ja to mam naprawdę straszny problem z tą trylogią. Pierwszy tom średnio mi się podobał, nie zachwycił mnie. Jednak sięgnęłam po kolejny i się wtedy zakochałam w "Dworze mgieł i furii". Dość długo zwlekałam, aby zabrać się za finałową część. Zdecydowałam się na poznanie jej w formie audiobooka i niestety muszę przyznać, że jestem bardzo, ale to bardzo rozczarowana wydarzeniami z tego ostatniego tomu.


Pamiętałam, co postanowiła Feyra w poprzednim tomie, dlatego liczyłam na jakąś ciekawą i intrygującą akcję z tego miejsca. W końcu zaczęła się bawić w szpiega. Jednak prawie od samego początku zniechęciłam się do tej historii i chciałam, by jak najprędzej się ona skończyła. Wynudziła mnie ta książka strasznie. Była bardzo nudna i nic zaskakującego się w niej nie działo przez większość czasu. Poza tym częste powtarzanie słowa towarzyszu stało się z czasem nawet bardzo irytujące, bo ileż można tego znieść. Rzucało się to w oczy, gdyż brzmiało to po prostu mało naturalnie. 


Bohaterowie nie wzbudzili mojej sympatii, w szczególności Feyra, której zachowanie pozostawało wiele do życzenia. Początkowo denerwowały mnie te długawe opisy, które odnosiły się do miny, która najlepiej by pasowała w danej sytuacji. Najbardziej jednak żałuję, co się stało tutaj z Rhysem. Uwielbiałam go wcześniej, a w tym tomie było go stosunkowo niewiele, a jak był, to często dochodziło do dość niesmacznych scen intymnych między bohaterami. Brakowało jakiejś głębszej więzi między nimi. Jeśli chodzi o pozostałych, często się oni dla mnie niczym nie wyróżniali. Siostry głównej damskiej postaci mogły zamęczyć czytelnika tym, jak się one zachowywały. 


"Dwór skrzydeł i zguby" to książka, która mnie strasznie rozczarowała. Feyra znowu mnie irytowała swoim zachowaniem. Jednak najgorsze jest to, że tom jest bardzo nudny, brakuje jakiejś ciekawej akcji, a słowo towarzysz mogło wyprowadzić człowieka z równowagi. Po prostu nie mogłam się doczekać, aż dotrwam do ostatniej strony. Ten tom nie zachwyca. Poza tym wciąż nie wiadomo co z niektórymi bohaterami. 

♥ Julia

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że ten tom nie przypadł Ci do gustu. Ja bardzo lubię książki Maas - świetnie się przy nich bawię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja i Pani Mass nie polubiłyśmy się przy serii ,,Szklany tron". Dlatego zwlekam z poznaniem jej innych serii i widzę, że dużo nie tracę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się teraz obawiam wrócić do tamtej serii XD

      Usuń
  3. Prawdopodobnie jeżeli naprawdę miałabym ocenić czy to książka dla mnie, powinnam najpierw przyjrzeć się pierwszej części. Z książkami jak i z serialami. Jeden sezon jest lepszy, drugi nie powala, kolejny wciągnie a następny może być już gniotem. Zobaczymy, może jak ją kiedyś gdzieś zobaczę, to obczaję na własną rękę.

    Swoją drogą, dopiero zaczynam w blogowanie i chciałabym zaprosić do siebie ;)
    https://margowednesday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej serii, ale nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń