sobota, 6 sierpnia 2016

Niezłomni

Jest to już piąta, a zarazem ostatnia część z serii Wybrani. Recenzje poprzednich części również znajdują się na moim blogu.

MOGĄ BYĆ SPOILERY DO POPRZEDNICH CZĘŚCI



Akcja tej książki dzieje się kilka minut po zakończeniu poprzedniej części. Trwa właśnie pościg samochodowy. W aucie znajduje się Allie, ale nie ma z nią Cartera. Dziewczyna jest wstrząśnięta tym, co się wtedy wydarzyło. Po powrocie do Akademii trwają poszukiwania chłopaka, które trwają już naprawdę długo. Każdy stara się pomóc jak tylko najlepiej potrafi. W tym czasie odbywa się także pogrzeb babci Allie. Dziewczyna nie znała jej przez całe życie, ale i tak zabolała ją ta utrata. W ten dzień przybywa wiele osób, by pożegnać się z jej babcią. Wraca również Sylvain, którego ojciec poważnie ucierpiał w poprzedniej części. Sylvain był razem z rodziną w tym trudnym dla nich czasie. Uważam, że w tej części było go zdecydowanie za mało. W sumie brat Allie też się nie udzielał. 

Nocna Szkoła znowu zaczęła działać. Wszyscy naprawdę ciężko trenują. Spotkania z Nathanielem zawsze się komplikują, więc uczniowie muszą wiedzieć, jak się mają przed nim obronić. Zoe nieźle dawała sobie radę z tymi ćwiczeniami. Chociaż była od nich młodsza to lepiej sobie radziła od pewnych starszych uczniów. Spodobała mi się postać Zoe. Allie traktowała ją jak młodszą siostrę. Zoe jest niezwykle szczerą i bezpośrednią osobą, ale bardzo zdolną.

Allie w końcu podjęła decyzję odnośnie spraw sercowych. Wybrała tego jedynego. Nie obyło się to bez zranienia tego drugiego, ale musiała tak postąpić, gdyż byłoby to niesprawiedliwe wobec jednego z nich. Allie od początku to wiedziała, ale i tak było to dla niej trudne.

Mieliśmy tu trochę zwrotów akcji. Zaskoczenie było zaskakujące, ale czegoś mi w nim zabrakło. Wyglądało to tak, jakby autorka nie wiedziała, co dalej napisać i jak to sensownie zakończyć. Muszę przyznać, że z zainteresowaniem przeczytałam każdą z tych książek (mimo wielu wad). Najbardziej podobała mi się jednak pierwsza część, czyli Wybrani. Czasem za bardzo przeszkadzał mi wątek miłosny w tej serii, który wysuwał się na pierwszy plan. Był to trójkąt miłosny, a Allie czasem przesadzała z tym swoim zachowaniem wobec nich. Bywała momentami strasznie irytująca. Cała seria bardziej by mi się spodobała pewnie kilka lat temu. Wybrani przypominają mi trochę Akademię Wampirów. Początkowo myślałam nawet, że pojawią się w niej jakieś wampiry, wilkołaki. Było to oczywiście zanim poznałam Nocną Szkołę. 

xoxo
Julia

11 komentarzy:

  1. Zjechałam szybko na sam koniec, bo nie chciałam nic wiedzieć o tej części (jak i o 3 poprzednich, stąd brak moich komentarzy pod ich recenzjami)-mam nadzieję, że mi wybaczysz, ale nie chcę sobie nic spoilerować. Miałabym tylko jedną prośbę-napisz poniżej czy warto sięgać po całą serię czy nie? Pozdrawiam cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi jest odpowiedzieć na to pytanie. Pierwsza książka była najlepsza, a potem jest trochę gorzej. Główna bohaterka bardziej mnie denerwowała. Mamy trójkąt miłosny, który czasem trochę zbyt bardzo wysuwał się na pierwszy plan. Nie mogę powiedzieć, że seria jest tragiczna, gdyż każdą książkę przeczytałam z zainteresowaniem, ale oczekiwałam czegoś zdecydowanie lepszego. Po tylu pozytywnych recenzjach sądziłam, że seria pod każdym względem będzie genialna, idealna, ale ma ona swoje wady. Jestem zadowolona, że miałam możliwość ją przeczytać i się przekonać o co tyle szumu, ale bez kupowania tych pięciu książek. Mam nadzieję, że chociaż trochę Ci pomogłam, ale sama nie wiem :PP
      Pozdrawiam :D

      Usuń
    2. Dziękuję :* Teraz już wiem, że jeśli zdecyduję się na tą serię to wypożyczę ją z biblioteki, a nie będę kupować.

      Usuń
  2. Trochę mnie ta seria odpycha od siebie, chyba przez te okładki, którymi książki zostały totalnie ukarane. No i sam opis serii aż tak mnie nie interesuje. Drugi tom czeka na półce, bo dostałam go całkiem przypadkowo, ale chyba nie sięgnę po pierwszy - pięć części to trochę za dużo, a nie chcę rozpoczynać kolejnej serii, by potem jej nie ukończyć.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ciekawość odnośnie tej serii zwyciężyła :P

      Usuń
  3. Ja mam trochę inne zdanie co do tej serii napisałam recenzje więc zapraszam do mnie :)
    http://finalpaage.blogspot.com/2016/05/seria-wybrani.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie ta seria to trochę pomyłka. Pomysł był dobry, wykonanie beznadziejne, za dużo dziur logicznych, w dodatku irytująca główna bohaterka. Niezłomni wyglądało dla mnie trochę tak, jakby autorka nie miała pomysłu na emocjonujące zakończenie, ta część była chyba najnudniejsza ze wszystkich. Brakowało mi Cartera i Zoe, bo to dwójka moich ukochanych bohaterów, a nie było ich za dużo.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Tyle szumu wokół tej serii, a tu nic specjalnego. Allie bywała strasznie irytująca. Chociaż ta część mnie aż tak nie wynudziła. Zoe najlepsza <33

      Usuń
  5. Pierwsza część jest najlepsza, choć jakby się tak jej przyjrzeć, to tam nic nie ma XD

    https://toreador-nottoread.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie narzekam jakoś na pierwszą część.

      Usuń