piątek, 12 sierpnia 2016

Black Ice

Jest to już moje kolejne spotkanie z twórczością tej autorki. Kilka lat temu przeczytałam sagę Szeptem, do której mam ogromy sentyment. Tym razem pani Fitzpatrick stworzyła coś innego, a mianowicie thrilller. Początkowo nie zamierzałam czytać tej książki, gdyż nie zainteresował mnie opis na okładce. Inne zdanie miała moja siostra i pierwsza ją przeczytała. Spodobała jej się. Teraz już mogę stwierdzić, że mi w sumie też. Cóż, jeśli szukacie przerażających i strasznych scen w tej książce to ich tu nie znajdziecie. Jest to dobra książka do przeczytania, ale nie jakaś taka wstrząsająca.


Znalazłam kilka okładek tej książki, które są naprawdę ciekawe. Ta nasza średnio mi się podoba. No niby ma w sobie to coś. Mamy tu dużo czerni i bieli, ale ja nie lubię, gdy przedstawiają one w taki sposób bohaterów powieści. Wolę jednak ich sobie wyobrażać. Bardzo podoba mi się to, że zostawili oryginalny tytuł. 


Britt postanowiła zorganizować wyprawę w góry Teton. Przez dłuższy czas odpowiednio się do niej przygotowywała. Miała z nią udać się również przyjaciółka Korbie z chłopakiem i bratem. Korbie była bogata, a jej zachowanie było okropne. Nie wiem, dlaczego Britt przyjaźniła się z nią przez tyle lat. Chociaż może wiem, ale Wam nie powiem. Innego powodu to ja nie widzę. Britt podczas tej wyprawy podjęła kilka niemądrych decyzji, a jej zachowanie bywało irracjonalne.

Britt miała chłopaka, w którym była zakochana od wielu lat. Nie widziała się z nim od kilku miesięcy. Sposób w jaki z nią zerwał był potworny. Niespodziewanie pojawia się w mieście. Podczas ich pierwszego spotkania po tylu miesiącach poznajemy również pewnego tajemniczego chłopaka. Jest on bardzo przystojny, ale również bystry. Jego postać jest chyba najlepszą w tej książce.

Britt i Korbie w końcu wyruszają w góry. Podczas podróży drastycznie zmienia się pogoda. Dziewczyny nie oczekiwały śnieżycy w ten dzień. Na drodze jest niebezpiecznie, więc nie mogą dalej jechać. Szukają schronienia i w ten sposób trafiają do domku, w którym przebywają pewni mężczyźni. Później dochodzi do zaskakujących zdarzeń.

W tej okolicy doszło do pewnych morderstw młodych dziewczyn. Sprawca nie został jeszcze schwytany. Tajemnicy z tego wielkiej nie było. W połowie książki poznałam tożsamość mordercy. Napisałam sobie na kartce zakończenie książki i się nie pomyliłam. Książka nie skrywa ogromnego sekretu, bywa przewidywalna. Mimo tego i tak przyjemnie mi się ją czytało.

Książkę szybko przeczytałam. Była ona dość wciągająca. Nie była to jednak historia mrożąca krew w żyłach, po której nie możecie iść spać. Pojawił się w niej wątek miłosny, który dla niektórych był niepotrzebny. Mi tam on nie przeszkadzał, gdyż bardzo polubiłam tego bohatera. Akcja dzieje się w zaśnieżonych górach, które skrywają wiele niebezpieczeństw. Książkę lepiej czytałoby się pewnie zimą, gdyż łatwiej wczulibyśmy się w historię.

xoxo
Julia

10 komentarzy:

  1. Czytałam jedynie pierwszy tom "Szeptem" tej autorki i niestety nie mam miłych wspomnień, bo książki nawet nie dałam rady doczytać do końca. Słyszałam wiele opinii, że "Black Ice" jest o wiele lepsze, więc pewnie dam jej szansę, zwłaszcza, że posiadam książkę w swoich zbiorach. Ciekawa jestem tego wątku miłosnego, bo też często jestem zdania, że niepotrzebnie są wciskane w książkach, w których chodzi o coś zupełnie innego. Ale skoro Tobie on nie przeszkadzał, to może i mi się spodoba. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze pamiętam to z każdą kolejną książką tej serii było coraz lepiej :)

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki ale słyszałam dużo o jej książkach!
    Zabiorę się za nią zimą,tak jak radzisz! :)
    http://czytajacedziewczyny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko "Niebezpieczne kłamstwa" tej autorki zostały mi do przeczytania :)

      Usuń
  3. Słyszałam dużo o tej książce, jednak okładka mnie tak odrzuca, że nie potrafię się za nią zabrać.
    Jest bardzo dużo pozytywnych opinii o "Black Ice" i w sumie zdecydowałam, że przeczytam to zimą, będzie taki klimacik XD
    Jeśli chodzi o "Szeptem" to czytałam i bardzo mi się podobały :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie siostra zabrała sobie książkę do siebie, także nie muszę patrzeć na tego kolesia :PP

      Usuń
  4. Wiele opinii, które czytałem na temat tej książki, były o wiele bardziej pozytywne. Mnie jakoś do książki tej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem zachwycona tą okładką. Ma w sobie coś wyjątkowego - coś, co nakazuje wziąć tę książkę do rąk. Chętnie bym ją przeczytała, ale nie mam na to czasu. Mój harmonogram czytelniczy jest zapełniony i najpierw muszę się z nim uporać, a dopiero potem zacznę myśleć o powieściach tego typu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zabrać się za nią zimą :)

      Usuń