piątek, 15 lipca 2016

Zieleń Szmaragdu


MOGĄ BYĆ SPOILERY DO POPRZEDNICH CZĘŚCI

Zieleń Szmaragdu jest ostatnią częścią Trylogii Czasu. Książka jest idealnym zakończeniem tej trylogii. Tak mi się one spodobały, że jest mi smutno, że to już koniec. Wszystko dobre kiedyś się kończy. Wcześniej nie czytałam żadnych książek o podróżowaniu w czasie, a te bardzo przypadły mi do gustu. Książki te zaczynają się kilka chwil po zakończeniu poprzedniej części, także wszystkie trzy tworzą spójną całość. 

Gwendolyn jest zrozpaczona. W poprzedniej części dowiedziała się, że Gideon jej tak naprawdę nie kochał. Zrobił to, co mu kazał hrabia, by łatwiej mu było ją kontrolować. To jest cios dla dziewczyny, ale musi robić to, co do niej należy. Potajemnie wciąż spotyka się ze swoim dziadkiem w przeszłości.  

W końcu poznajemy wiele odpowiedzi, w tym odnośnie Lucy i Paula. Wiemy już, dlaczego ukradli chronograf. Niektórych odpowiedzi spodziewałam się już podczas czytania poprzednich części, także nie było dla mnie wielkiego zaskoczenia. Natomiast bardzo mnie zaskoczyła prawda odnośnie Gwendolyn oraz Gideona. Był taki moment w książce, że bałam się o życie pewnych bohaterów. 

Podczas rozwiązywania zagadek, Gwen także mogła liczyć na pomoc ze strony swojej najlepszej przyjaciółki Leslie, Gideona, Raphaela- brata Gideona oraz oczywiście gargulca. Xemerius jest po prostu genialny. Bardzo się cieszę, że był on także obecny w tej części trylogii. Jego teksty bardzo często wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Tu jest kilka z nich, ale w książce jest ich zdecydowanie więcej. Na przykład 
w drugiej części bardzo, ale to bardzo chciał kota. 

 „Cmok, cmok, mały smok!" 

 W pokoju zapanowała martwa cisza - szepnął Xemerius z żyrandola. - Wzrok wszystkich spoczywał na dziewczynie w bluzce w kolorze żółtych sików...

 Nawet cienie na ścianach umilkły, gdy tych dwoje spojrzało na siebie tak, jakby właśnie usiedli na pierdzących poduszkach - powiedział Xemerius i sfrunął za nami z żyrandola. - Zabrzmiała romantyczna muzyka skrzypiec, a potem wymknęli się ramię w ramię z pokoju, dziewczyna w bluzce w kolorze żółtych sików i chłopak, który koniecznie powinien pójść do fryzjera. -Pofrunął za nami, ale obok schodów skręcił w lewo. - Mądry i piękny demon Xemerius podążyłby za nimi jako przyzwoit-ka, gdyby po tak obfitym spektaklu uczuć nie musiał najpierw zaspokoić swego niepohamowanego apetytu! Dziś zeżre pewnie w końcu tego tłustego klarnecistę, który straszył pod numerem 23 i przez cały dzień masakrował Glenna Millera. - Pomachał mi łapą, a potem wyfrunął przez okno na korytarzu.


W książce tej poznaliśmy całą prawdę o bohaterach. Styl książek jest lekki i bardzo szybko się je czyta. Cała trylogia bardzo mi się podoba. Okładki książek też są interesujące. "Trylogia Czasu" jest pełna przygód, humoru, romansu. Wszyscy bohaterowie przypadli mi do gustu, nawet taka Charlotte. Najbardziej jednak będzie brakowało mi Gideona i Xemeriusa. Genialni są. Trylogia ta jest jedną z moich ulubionych. Gorąco polecam! 

Pozdrawiam 
Julia (: 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz