niedziela, 31 lipca 2016

Zbuntowani

Mamy tu już przedostatnią część z serii Wybrani. Pierwsze dwie części są zdecydowanie dużo lepsze od trzeciej i czwartej książki. Więcej się tam dzieje i jest dużo ciekawiej. Pierwsza część serii podobała mi się jednak najbardziej. Potem jest już gorzej. Jestem ciekawa, do której grupy będę mogła zaliczyć finałową książkę. 

MOGĄ BYĆ SPOILERY DO POPRZEDNICH CZĘŚCI



Początkowo myślałam, że pomyliłam książki. Potem jednak odkryłam, że Allie wraz z Rachel nie przebywały w Akademii Cimmeria. Musiały obie uciekać stamtąd. Teraz więc były we Francji u rodziny Sylvaina i świetnie się tam razem bawili. Nadszedł czas, że i tam nie było bezpiecznie. To oznaczało powrót do Anglii. W Akademii nie było wiadomo przez cały ten czas, gdzie one są. Po wydarzeniach z poprzedniej książki dziewczyny wsiadły do samolotu i odleciały wraz z ochroną. 

W tej części bardzo mnie irytowała Allie. Nie mogła się zdecydować, którego tak naprawdę chłopaka kocha. Wszystko się zagmatwało. Allie mogłaby chociaż normalnie się zachowywać przy nich, a nie jak jakaś nienormalna. Natomiast Sylvain przeszedł samego siebie w tej książce. Bardzo podobała mi się jego postawa. Allie czeka naprawdę trudny wybór.

W tej części w końcu udało się poznać szpiega. Cóż, to był cios dla wszystkich. Nie tego się spodziewali. Tak jak myślałam, nie były to osoby, które najbardziej zwróciły na siebie uwagę w poprzednich częściach. Jednakże nie domyśliłam się wcześniej tego. Mamy tu również i Nathaniela, który zawsze sprawia im kłopoty. Tym razem pragnął, by Allie brała udział w rokowaniach. By powstrzymać Nathaniela, Allie jest naprawdę gotowa zrobić wszystko. Uczniowie Akademii trenowali, by spotkanie potoczyło się jak najlepiej. Jeśli chodzi o Nathaniela, nigdy nic nie wiadomo. W Akademii jest coraz mniej uczniów. Trzeba coś z tym zrobić. Mieliśmy tu więc wiele zwrotów akcji związanych ze spotkaniem z ich wrogiem.

Nie takiego zakończenia książki się spodziewałam. Przede mną ostatnia część, więc sądzę, że w końcu wszystko się jakoś rozwiąże. Książkę szybko mi się czytało, ale nie była ona jakoś strasznie porywająca. Naprawdę sądziłam, że będzie to dużo lepsza seria. 

xoxo 
Julia 

2 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc, niemiłosiernie kusi mnie ta seria. Ale skoro mówisz, że mogła być lepsza, to na razie ją sobie daruję :')

    OdpowiedzUsuń