sobota, 2 lipca 2016

Girl Online w trasie

Zoe Sugg to ja uwielbiam. Oglądam jej dwa kanały na YouTube, które śledzą miliony osób. Zoe napisała dwie powieści. Plusem jest to, że nie napisała autobiografii tak, jak inni to zrobili. Jednakże jej książki nie są jakieś fantastyczne. Może inaczej bym je oceniła kilka lat temu. Młodszym czytelnikom bardziej się chyba one spodobają.

"Girl Online w trasie" to dalszy ciąg przygód Penny z  pierwszej części "Girl Online".  Penny uwielbia fotografować, a jej blog był znany przez wiele osób. Niestety musiała się z nim rozstać na trochę. Wybrała grupkę osób, które miały dostęp. Noah wyrusza w trasę koncertową i zabiera ze sobą swoją ukochaną. Penny się przeszczęśliwa z tego powodu, że będzie w tylu pięknych miejscach razem z Noah. Rzeczywistość okazała się inna. Zespół miał ciągle wiele spraw do wykonania. Stale byli zajęci. 

Penny była i jest niezdarą. Nic się tu nie zmieniło. W obu książkach nie mogłam znieść tego. To było takie nierealne i żenujące. Chociaż widać, że niektóre wątki w życiu Penny zostały zaczerpnięte z życia Zoe. Nie polubiłam za bardzo Penny. Natomiast bardzo spodobała mi się postać Elliota. Wzór prawdziwego przyjaciela. Zawsze był z życiu Penny, gdy tego najbardziej potrzebowała. Każdy powinien mieć takiego Elliota 
w swoim życiu. Mamy tu też oczywiście Noah, który jest coraz sławniejszą gwiazdą rocka. I tu uważam, że w "Girl Online" jego postać była dużo ciekawsza i bardziej go tam polubiłam. Chociaż tu nie był taki zły. Były momenty, w których zachowywał się nierozsądnie, chociaż tyle obiecywał i w ogóle. Pojawił się w tej części ktoś jeszcze. Z tą osobą Penny nawiązała pewną więź. Polubiłam to.

Z książką miałam taki kłopot, że po przeczytaniu trzech pierwszych rozdziałów, rozstałam się z książką na kilka miesięcy. Wystarczyła jedna niedziela bym przeczytała ją do końca. Muszę przyznać, że wciągnęła mnie. Było kilka zwrotów akcji, których kompletnie się nie spodziewałam. Książka jest dobra, ale nie rewelacyjna. Mamy tu lekki styl pisania. Książka czasem za bardzo przesłodzona. Jeśli chodzi o okładkę książki to jest ona bardzo ciekawa, ale i tak bardziej przypadła mi do gustu ta z "Girl Online". 

Już prawie zapomniałam o czymś. Zoe doskonale zadbała o detale graficzne w książce. Przy każdym jej rozdziale są przeurocze gwiazdki. Zoe pewnie by powiedziała na nie, że są so cute. Również mamy tu ciekawie wplecione wiadomości. Duży plus za to. 

Pozdrawiam
Julia ( ; 


2 komentarze:

  1. Bardzo szybko czyta się te książki. Są świetne, każdy powinien przeczytać chociaż pierwszą część. Czekam na następny tom i mam nadzieję, że będzie dużo lepszy niż poprzednie.
    PS: Okładki są rewelacyjne. Cudownie prezentują się na półce.
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń