sobota, 23 lipca 2016

Czas odwetu

Czas odwetu to piąta część z serii Inne anioły. Książka ta jest finałową częścią tej serii.
Czwarta tu: KLIK

MOGĄ BYĆ SPOILERY DO POPRZEDNICH CZĘŚCI


Na koniec poprzedniej książki Dru udało się rozkwitnąć, a jeszcze wcześniej uratować Gravesa. Dziewczyna uważa, że w Zakonie nie jest już tak bezpiecznie i nie chce tam wracać. Ash, Graves i Dru uciekają razem. Ash był pierwszym, który ich odnalazł. Jest znów człowiekiem. Urocze jest to, jak mówi ciągle bum. Jego zasób słów jest dość ubogi, ale to nie jest ważne. 

Dojechali razem do domku, który należał do kogoś z rodziny Dru. Niestety nie zaznali tam długo szczęścia i spokoju, bo coś niespodziewanego się stało. Zostali zaatakowani. 

Dru i Graves bardzo zaprzyjaźnili się ze sobą od początku serii. Widać powoli, że ich relacje wkraczają na zupełnie inny poziom. Z drugiej strony mamy tu również Christophe'a, którego łączy z Dru pewna więź. Zawsze się pojawiał i ratował Dru z różnych sytuacji. Bardzo ich obu polubiłam. Każdego na swój sposób, gdyż byli różni. Jednakże bardziej spodobał mi się Christophe, już od samego początku serii. 

Możesz się ukryć przed Zakonem, mój mały ptaszku. Możesz się nawet ukryć przed moim ojcem, niech Ci Bóg pomoże. Ale przede mną? Nie. Przede mną nie zdołasz się skryć.  ♥ 

Wydawało się już, że wszystko będzie w porządku. Uciekali tym razem w czwórkę. Jednak znowu mamy tu wiele niespodziewanych zwrotów akcji. Pojawia się Siergiej, a to nie wróży nic dobrego. Nie chcę tu za dużo zdradzić co się stało. Nie powiem też czy Siergiej przeżył, oraz czy ktoś z głównych bohaterów zginął. Podczas czytania tych rozdziałów byłam bardzo zaskoczona.

Pewne wątki zostały dobrze zakończone, jednakże jest coś, co mnie naprawdę zdenerwowało. Jak autorka mogła tak postąpić? Książka ta jest ostatnią, a po zakończeniu może się wydawać, że spokojnie mogłaby napisać kolejną 
i wyjaśnić nieco więcej. Przeczytałam pięć książek, a wciąż nie wiadomo jak naprawdę ma na imię Dru. Chociaż to jest nic w porównaniu z tym, co postanowiła przekazać nam autorka. Cała seria jest dosyć ciekawa. Czasami jednak przeszkadzały mi te ciągłe rozmyślania Dru. Szkoda mi, że nie dowiem się co dalej z Gravesem i Christophem oraz z samą Dru. Natomiast jeśli chodzi o okładki to pozostawiają one wiele do życzenia. 

xoxo ♥ 
Julia 




13 komentarzy:

  1. Miałam okazję czytać juz kilka książek których zakończenie pozostawiało wiele do życzenia. Nie miałam przyejmnosci czytac tej serii, może autorka chciala zostawić sobie otwarta furtkę do napisania kontynuacji? :)
    Bardzo ciekawa recenzja.

    Pozdrawiam,
    Magda z www.magdalenamisztal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minęły już chyba cztery lata od ostatniej części. Kolejnej jak nie było, tak wciąż nie ma :P
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Świetna recenzja!
    Coraz bardziej mam ochotę przeczytać tę serię :D
    Pozdrawiam Cię serdecznie <3
    Osobisty ósmy księżyc
    P.S. Może dodałabyś gadżet obserwatorów? Chętnie zaobserwowałabym Twojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Napisz mi czy o ten gadżet Ci chodziło, bo od tej strony to jeszcze się uczę :D

      Usuń
  3. Słyszałam o tej książce, lecz nigdy mnie jakoś nie przekonywała. Zobaczymy czy kiedyś po nią sięgnę.
    Pozdrawiam, Martyna :)
    magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze trzy czytałam dawno i musiałam w końcu dotrzeć do końca :D

      Usuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale czuję, że by mi się nie spodobała. Nawet nie wiem dlaczego - chyba po prostu wolę sięgać po innego typu pozycje.
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Cienia i kości"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria ma swoje plusy i minusy. Jak zaczęłam czytać to musiałam w końcu przeczytać i ostatnią część :)

      Usuń
  5. Hmm...nigdy o niej nie słyszałam, ale może kiedyś po nią sięgnę :)
    pomiędzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się wcześniej z nią nie spotkałam. W bibliotece ją zobaczyłam.

      Usuń
  6. Ja chcę to przeczytać!!!!!! :'( Po tak wspaniałej recenzji muszę to zrobić, choćbym miała szukać tych książek w innym mieście. Także uwielbiam Christophe'a ♥♥♥♥--->mój pierwszy książkowy mąż :') Buziaki! :*
    bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie Christophe'a- mój nie pierwszy, ale zdecydowanie jeden z wielu :D

      Usuń