środa, 15 czerwca 2016

Morze spokoju

Uważam, że jest to jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam. Szczerze powiedziawszy to skusiłam się na nią także ze względu na okładkę, która bardzo przypadła mi do gustu. Wiem jednak, że nie każdemu się ona spodoba. 

Książkę, mimo tylu stron, bardzo szybko się czyta. Jest na tyle wciągająca, że przeczytałam ją na raz. Jest ona dość tajemnicza. Główna bohaterka- Nastya jest skrytą osobą, Wiemy, że coś ją dręczy z przeszłości. Dużo czasu minie, aż poznamy bolesną prawdę. Jednakże, gdy ją poznajemy w szkole, nie mogłam zrozumieć, dlaczego ubierała się w taki wulgarny sposób. Każdy zwracał na nią uwagę przez jej wygląd, a nie, że była nowa w tej szkole. 

Bardzo lubiłam te momenty w książce, gdy dziewczyna wychodziła z domu  i biegała po okolicy. Wydawała się być wtedy zwyczajną i normalną dziewczyną. Pewnego razu trafiła do pewnego chłopaka, a raczej do jego garażu. Chłopak ten to Josh, który także chodził do tej samej szkoły, co ona. W szkole nie miał przyjaciół, ponieważ wszyscy jego bliscy nie żyli. Jednakże dziewczyna bardzo go polubiła i często go odwiedzała. Siadała i patrzyła, co tym razem zrobi Josh. Jego pasją była stolarka i rzeźbienie. Poświęcał temu wiele czasu. Taki jego sposób na radzenie sobie z samotnością. Urzekło mnie to jak często mówił Słoneczko :) 

W książce także bardzo często pojawiał się Drew. Uganiał się za dziewczynami. Typowy łamacz damskich serc. Z każdym rozdziałem lubiłam go coraz bardziej. Stawał się naprawdę fajnym bohaterem. W końcówce utworu był najwspanialszy mówiąc o rodzinie. Więcej nie mogę zdradzić.

Zakończenie książki jest zaskakujące. Poznajemy prawdę. Bohaterom ciężko jest w to uwierzyć. Chcą jednak, by wszystko się między nimi ułożyło i było jak dawniej, a nawet jeszcze lepiej. 

Czytając książki rzadko płaczę. Jednak w tej książce ukazane było tyle bólu i cierpienia, że łzy same leciały po twarzy. Ta książka to taka cudowna perełka, coś wspaniałego. Zdecydowanie każdy powinien ją przeczytać. 

Pozdrawiam 
Julia 

4 komentarze: