wtorek, 14 czerwca 2016

Kocham Cię, Danny


Książka ta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mówi się, że nie ocenia się książki po okładce. I tu trzeba mieć to na uwadze. Ta okładka zdecydowanie nie pasuje do treści książki. Mogłoby się wydawać, że będzie to happy end i jest to książka tylko dla młodszych czytelników, ale nic bardziej mylnego. 


Książkę bardzo łatwo i szybko się czyta. Jest bardzo wciągająca. Początkowo myślałam, że będzie to taka cukierkowa książka. Wszystko w życiu Naomi było takie cudowne i wspaniałe, gdy poznała pewnego chłopaka. Wszystko wydawało się aż takie nierealne. Spotkanie w autobusie, ten jedyny, cudowne randki, spotkania. No po prostu miłość nie z tej ziemi. Jednakże po około stu stronach przekonałam się, że nie o tym tu mowa. Zaczynają się poważne problemy. Problem ten jest często spotykany wśród młodzieży. Nie chcę pisać dokładnie o czym tu mowa, ale jest to ważne zagadnienie. 


Danny to osoba tajemnicza, zagadkowa. Bardzo polubiłam tego bohatera od samego początku, czyli już od pierwszego spotkania w autobusie. Nawet na samym końcu nie przestałam go lubić, chociaż znałam już prawdę. Prawda ta była dla Naomi czymś strasznym. Nie wiedziała, co ma z tym począć. Co do Naomi to miałam mieszane uczucia. Nie polubiłam jej od razu, ale później nabrałam do niej sympatii. 

Takiego zakończenia się nie spodziewałam. Szczególnie po tej jakże to uroczej różowej okładce. Rozumiem jednak, dlaczego bohaterka tak postąpiła, a nie inaczej. Była to naprawdę trudna decyzja dla tak młodej osoby. Jednakże zrobiła to, co uważała za słuszne i konieczne. Podziwiam ją za tą decyzję. Na pewno wiele ją to kosztowało. 

Uważam, pomimo okładki, że książka jest wspaniała. Książka ta jest już wiele lat dostępna. Żałuję, że dopiero teraz ją odkryłam, ale cieszę się, że mogłam ją przeczytać.

Pozdrawiam
 Julia :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz